Logo

Początek Biografia Dyskografia Mp3 Wywiad z Artenius'em Zdjęcie Inni o Nim Fanclub Artenius'a Forum dyskusyjne Inne elektroniczne strony

Inni o Arteniusie

Tutaj znajdziecie wszystkie komentarze twórczości Arteniusa, które udało nam się znaleźć w sieci, w mediach czy też otrzymaliśmy od samego maestra Arteniusa.

Świerzo malowane, Polifarb TBD S.A., oprac. Wioletta Ironside, grudzień 2002:

W Polifarbie pracuję od roku 1989. Od samego początku na wydziale mechanicznym, który ma za zadanie utrzymać w pełni ruch na wydziałach produkcyjnych.(...).

Moje zainteresowania to głównie muzyka elektroniczna (electro-pop). Kiedyś coś nie coś malowałem teraz jedynie ograniczam się do grafiki komputerowej i rysowania rapidografem. Od czasu do czasu rysuję coś dla parafialnej gazetki Z Dębickiej Fary (parafia św. Jadwigi) ewentualnie dla potrzeb Internetu i własnych:-)

Hmmm...od wielu lat jestem fascynatem muzyki elektronicznej, a dokładniej stylu jaki wypracował Jean - Michel Jarre. Właściwie od niego wszystko się zaczęło. Jego album EQUINOXE (z 1979 roku) wywarł na mnie bardzo duże wrażenie i do dziś jest inspiracją w tworzeniu mojej muzyki. Od razu chciałbym zaznaczyć, że traktuję to wszystko jako zabawę z dźwiękiem, czyli jednym słowem - hobby...nie wiem nawet czy warto o tym mówić, ale skoro ktoś zadał pytanie - trzeba na nie odpowiedzieć...:-))

Jak to wszystko się zaczęło....
Właściwie sprawił to przypadek. Ktoś kiedyś namówił mnie do zrobienia własnej strony internetowej poświęconej muzyce elektronicznej i jej twórcom. Przy okazji miałem również umieścić tam moją muzykę w formacje MP3 (pliki, które można ściągnąć i przesłuchać) dla ewentualnie zainteresowanych, chociaż szczerze powiedziawszy bardzo wątpiłem czy ktoś się tym zainteresuje. Po jakimś czasie ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że zainteresowanych było mnóstwo. Z dnia na dzień dostawałem coraz więcej listów (pocztą elektroniczną) głównie z zapytaniem gdzie można zdobyć krążki CD z tą właśnie muzyką. Przyznam się, że bardzo ucieszyło mnie tak liczne zainteresowanie moją skromną El-muzyką tym bardziej, że traktowałem ją (i nadal traktuję) jako hobby i nic ponadto. Po tym zdarzeniu stronę WWW nieco rozbudowałem i dokładniej opisałem swoją (powiedzmy) twórczość. Dział temu poświęcony nazwałem (chyba raczej dla zabawy) "dyskografią", a poszczególne kompozycje zostały przydzielone do swoich albumów. To wprowadziło jeszcze większy zamęt wśród słuchaczy. Okazało się, że zaczęli moją "dyskografię" traktować jako oryginalnie wydane płyty, a jak wiadomo żadna z nich nigdy nie została wydana i raczej nigdy nie będzie...

Na początku śmiałem się z tego i traktowałem z przymrużeniem oka - dopóki nie przyszło kilka propozycji zagrania koncertu (!?)..... Oczywiście nie mogły być o tym mowy z kilku powodów... wiadomo jakich. No i tu zacząłem nieco naprowadzać ludzi na to jak jest naprawdę z moim "graniem". Wiąże się z tym jeszcze wiele śmiesznych historii, ale to byłaby bardzo długa rozmowa.

Jak na razie muzyka zaistniała w Internecie, w kilku różnych serwisach np. na WP (czyli Wirtualnej Polsce), miała też prezentację w Radio Plus Lublin, pojawiło się również kilka recenzji w tym dla Astral Voyager (kwartalnika dla fanów EL-muzyki) i dla magazynu El-mania. Miłym zaskoczeniem było dla mnie utrzymanie się przez cały tydzień na liście przebojów EL-muzyki (w Strefie MP3) na pierwszym miejscu. Nie sądziłem, że kiedykolwiek uda mi się zaistnieć na TOP'ie tym bardziej, że jest tam spora liczba wykonawców, również tych z prawdziwego zdarzenia.

Jak już wcześniej wspomniałem myślę, że wszystko co zaistniało to czysty przypadek, nigdy nie planowałem jakiegoś wyjścia poza domowe amatorskie granie. Nie mam też żadnych planów związanych z dalszym muzykowaniem. No cóż, wykształcenia muzycznego też nie mam, posiadam jedynie jakąś tam wiedzę muzyczną ograniczającą się do zapisu nut i kilku mniej istotnych spraw...chociaż przyznam, że nie przydało mi się to w ogóle w komponowaniu... sądzę, że najważniejsza jest tu wyobraźnia.

Ważną sprawą w tworzeniu muzyki elektronicznej jest również zapoznanie się z obsługą sequencera i umiejętność rozpoznawania komunikatów MIDI - przy nagrywaniu poszczególnych partii instrumentów każdy trak prócz zapisu nutowego ma mnóstwo komunikatów, np. taki komunikat ma ustalić miejsce dźwięku w panoramie czy też ustawienia odpowiednich filtrów czy obwiedni. Co to jest Sequencer ? - powiedzmy, że jest to odpowiednik magnetofonu wielośladowego oczywiście w bardzo dużym przybliżeniu...
Przede wszystkim zanim zacznie się nagrywać muzykę najpierw trzeba zbudować własny dźwięk, do czego służy syntezator.

W tej chwili technika komputerowa pozwala na dość swobodną pracę przy realizacji dźwięku. Jest dużo programów symulujących samplery, czy też wirtualne syntezatory. Ja sam korzystam z programu sequencer'owego CUBASE Virtual Studio Technology 24 (oraz kilku programów do obróbki dźwięku). Jest to świetny program, który symuluje studio nagrań. Oczywiście sposobem domowym nie da się zrobić nagrania tak jak w profesjonalnym studio. Bez masteringu (efekt ujędrniający dźwięk) dźwięk jest "płaski" i "jałowy". Nie ma świeżości...

Jak powstała ksywka?
Na początku dla potrzeb rejestracji konta pocztowego i strony WWW trzeba było wymyślić jakiś nick i tak oto przez przypadek powstał Zibbon. Ta ksywa również pojawiała się na okładkach płyt (tych stworzonych dla potrzeb strony WWW) - jednak przyznam się, że w ogóle nie przypadła mi do gustu. Więc nie tak dawno poprosiłem swoich internetowych znajomych, aby wymyślili coś ciekawszego. Propozycji było dużo ale szczególnie spodobał mi się jeden pomysł - ARTENIUS (nazwa pochodzi z j. angielskiego od dwóch słów ART oraz NEWS). I tak już zostało.

Dlaczego moja muzyka nie zaistnieje na oryginalnych CD?
Powód jest prosty. Przede wszystkim gram, bo sprawia mi do ogromną frajdę, a nie z myślą o nagrywaniu płyt. A gdyby nawet była taka możliwość do tego potrzebne są odpowiednie predyspozycje :-)... Co więcej muzyka elektroniczna kojarzy się wszystkim z syntezatorami, samplerami i urządzeniami peryferyjnymi, tymczasem ja tworzę na bardzo prostych urządzeniach generujących oprócz dźwięku bardzo duży poziom szumu. Profesjonalny sprzęt jest szalenie drogi. Dla przykładu dobrej klasy sampler kosztuje tyle ile nowy zachodni samochód, a o syntezatorach cyfrowo-analogowych i procesorach efektów już nie wspomnę... Więc dobrej klasy urządzenia do komponowania muzyki to raczej dla mnie abstrakcja i nie ma szans na zrobienie czegoś w pełni profesjonalnie. A jeśli nawet udało by się to wszystko jakimś cudem zrealizować w studio nagrań czeka końcowa obróbka dźwięku, czyli dodanie masteringu - bez tego praktycznie nie zaistnieje żadna płyta na krążku CD - a to też jest niezła sumka:-)) I tym optymistycznym akcentem zakończę swoją opowieść o dźwięku :-))))

A ha, najważniejsza sprawa - nie wiem czy sama muzyka zasługuje na pojawienie się w świetle dziennym, bo wszystko co tu zostało powiedziane wygląda w miarę optymistycznie, jednak w rzeczywistości może być zupełnie odwrotnie... ale ocena należy już do odbiorcy. W tym wypadku miłośników EL-muzyki...:-)

Sympatyczny wątek:...
Jakiś czas temu umieściłem na "Wirtualnej Polsce", "Ucieczkę z Tropiku" Marka Bilińskiego (cover) czyli we własnym wykonaniu i aranżacji. Aby nie naruszyć praw autorskich BI.MA. Production, podesłałem krótkie info dotyczące pojawienia się utworu w STREFIE (ponieważ umieścić tam można tylko legalne pliki MP3). Poza tym utwór był dedykacją. Ku mojemu zaskoczeniu odpowiedział sam Marek Biliński (na co przyznaję się nie liczyłem...). Wysłuchał muzykę i stwierdził, że spodobała mu się nowa aranżacja nagrania, a na koniec pogratulował pomysłu...
Traktuję to jako bardzo miły gest ze strony M.Bilińskiego. Nie było też żadnych problemów z pojawieniem się utworu w "Strefie WP"...zresztą pochodzenie cover'u zostało opisane...

 

Radio Plus, Elmania, Polskie nowości, maj 2002:

Po raz pierwszy w Elmanii prezentuję muzykę Zbigniewa Pisarczyka znanego niektórym jako Zibbon a obecnie tworzącego pod pseudonimem Artenius. Artenius ma 32 lata, mieszka w Dębicy i z wykształcenia nie jest muzykiem. Jest natomiast zafascynowany elektronika z lat 70 i 80. Właśnie w takim stylu tworzy.

 

Recenzja dla magazynu Astral Voyager, listopad 2001 (by Bookovsky):

Dla fanów Zibbona - czyli Zbigniewa Pisarczyka - (oraz Jarre'a oczywiście) miłą wieścią będzie pojawienie się płyty "NO GRAVITATION", z datą 2001 r. Album zawiera 11 utworów i trwa w sumie godzinę. Ja, jako zagorzały fan tego muzyka bardzo się ucieszyłem, iż znów dał on o sobie znać, pomimo, iż ostatnimi czasy często narzekał na znudzenie starym sprzętem i niemożność zakupienia nowego - z prozaicznego w naszym kraju powodu, to jest braku mamony.
Niestety poniekąd to znudzenie sprzetem słychać, na szczęście tylko w pierwszych trzech numerach(...)

wiecej w listopadowym Astral Voyager
plus dokładny komentarz utworów


[ Index | Biografia | CD | MP3 | Wywiad | Foto | Inni | Fanclub | Forum | Linki ]
Wszelkie prawa zastrzeżone by Redakcja 2002